Blaski i cienie przygotowań maratońskich
Wstęp Do wpisu na temat blasków i cieni przygotowań do maratonu skłoniły mnie rozmowy, jakie w ostatnim czasie odbyłem z kolegami biegaczami. Chciałem to spisać, dopóki pamiętam jak było naprawdę — bo „pamięć maratońska” działa jak pamięć po remoncie mieszkania: po pół roku człowiek pamięta tylko efekt. Kiedy ktoś mówi, że „przygotowywał się do maratonu”, zwykle myślimy o świadomym wysiłku: silna wola, poranne wstawanie …










