Krótki raport na przedwiośnie

Zima mocno dała nam popalić, ale wygląda na to, że idzie ku lepszemu. W końcu to już marzec. Z jednej strony momentami czuć wiosnę w powietrzu, ale do prawdziwie ciepłych dni jeszcze daleko. To zdradliwy czas, bo organizm po zimie nie jest super odporny na wirusy, więc o chorobę nietrudno. Jeszcze kilka tygodni minie, zanim schowam do szuflady czapkę, rękawiczki i buffa. Najważniejsze, że można …

Zimowy początek przygotowań

  Okres przygotowawczy do wiosennych startów w toku. Zima przywaliła w tym roku z całej mocy i warunki do biegania na zewnątrz nie są zbyt korzystne. Dla mnie w tym momencie to nie jest wielki problem, bo w zasadzie od stycznia wznowiłem treningi z prawdziwego zdarzenia, po grudniowym maratonie. Jestem więc na początku przygotowań i żadnych specjalistycznych jednostek, na określonych prędkościach, nie muszę na razie …

Podsumowanie sezonu startowego 2025

To nie będzie długi wpis. Powód jest prosty. Miniony rok był jednym z najlepszych w mojej przygodzie z bieganiem. Może nawet najlepszym z dotychczasowych. Z mojego doświadczenia wynika, że najwięcej możemy nauczyć się przy okazji niepowodzeń. A z takich sezonów jak ubiegłoroczny w moim wykonaniu, trzeba się po prostu cieszyć i je doceniać. Wszystkie starty w zawodach dość obszernie opisałem w oddzielnych wpisach. Jako podsumowanie, …

Valencia Maraton 2025

  To był świetny bieg. Długo na niego czekałem i doczekałem się swojej nagrody w postaci bardzo solidnej życiówki: 2:50’55’’. Być może nawet nieosiągalnej dla zdecydowanej większości osób uprawiających bieganie amatorsko, w swoim wolnym czasie. O udziale w maratonie w Walencji myślałem już od kilku lat. Obserwowałem co roku relację z biegu, który w szybkim tempie wyrósł na lidera spośród wszystkich europejskich maratonów. Poziom sportowy, …

Półmaraton Nadwiślański 2025 – coroczne święto biegowe

  Dziesięciokrotny z rzędu udział w Półmaratonie Nadwiślańskim to powód to małego świętowania. W żadnym z biegów nie mam takiej serii i ciekawy jestem jak to wygląda w Waszym przypadku. Dajcie znać w komentarzu czy startujecie w jakiś zawodach od wielu lat bez przerw. Półmaraton Nadwiślański to u mnie jeden z pewniaków, który wpisuję do kalendarza startów każdego roku. Na blogu napisałem już cztery relacje …

Żarty się skończyły, czyli życiówka w Biegu Kociewskim

  Z jednej strony chciałem opublikować nowy wpis na blogu już wcześniej, a z drugiej, wolałem poczekać na konkretny pretekst, jakim jest zawsze rywalizacja w zawodach. Siadam więc do pisania w poniedziałek, po udziale w niedzielnym Biegu Kociewskim w Starogardzie. Na początek napiszę trochę o tym, co działo się u mnie we wrześniu. Treningowo był to intensywny i bardzo owocny czas. Przygotowania do grudniowego maratonu …

Bieganie w sierpniu to dobra zabawa

  Za nami kolejny miesiąc i najwyższa pora napisać parę słów na bloga. Początek września to zazwyczaj trudny moment u wielu ludzi. U mnie jest podobnie. Nie przepadam za tym okresem końca wakacji i rozpoczęcia roku szkolnego. Musi minąć kilka tygodni, nim układ i porządek poszczególnych dni/tygodni całej rodziny, wróci na stare tory. Trzeba to przetrwać. Tegoroczne wakacje pod względem ulubionego plażowania określiłbym jako słabe …

Jest tyle rzeczy, które muszę zrobić najpierw

. Połowa wakacji minęła. Pogoda nie była pięciogwiazdkowa, ale nie dołączę do chóru narzekających na zimny i deszczowy lipiec. To są te same osoby, które w ubiegłym roku użalały się nad upalnym sierpniem. Ten typ tak ma. . Wolę skupić się na pozytywach, a do nich zaliczę na pewno możliwość biegania w środku dnia, bez uszczerbku na komforcie, co latem nie jest takie oczywiste.  . …

Myślę o grudniu

  Bieg Uliczny w Zblewie (5km) Wilcza Dycha w Osiecznej (10km) Tczew na 5 z Flex Poland (5km)   To zawody, w których wziąłem udział od czasu ostatniego wpisu. Bieg w Zblewie pod koniec maja, miał charakter typowo szkoleniowy. Stanowił mocne przetarcie przed Wilczą Dychą w Osiecznej, dwa tygodnie później. Początkowo, zamiast tego biegu, chciałem wystartować w Biegu Papiernika w Kwidzynie, ale trener dał czerwone …

Pracuj, biegaj i odpoczywaj w Katalonii

  Ten wpis jest w zasadzie kontynuacją poprzedniego, napisałem go podczas pobytu w Barcelonie i okolicach, ale głównie w trakcie lotów, podczas których bardzo dobrze mi się pisze.   Trzy godziny po powrocie do domu z Biegu Tapflo Dycha z Pompą, byłem w drodze na lotnisko w Gdańsku, z którego udałem się do słonecznej Katalonii. To była spontaniczna podróż, dość nietypowa, jak dla tak skrupulatnie …