Amsterdam za 80 dni
Zmieniam grudzień na październik. Lipcowy urlop jest już tylko mglistym, choć bardzo przyjemnym, wspomnieniem. Nadszedł czas na konkretny trening. Po dwóch Walencjach z rzędu, następny maraton pobiegnę w Amsterdamie. Data: 18 października, start i meta na Stadionie Olimpijskim z 1928 roku. Osiemdziesiąt dni od dzisiaj. Jedenaście tygodni i trzy dni — czyli w zasadzie dokładnie tyle, ile przed Walencją trwał mój specyficzny okres przygotowań. …










