Wiosna nie dla mnie

  Dzisiaj chciałbym zacząć trochę inaczej, od krótkiej refleksji piłkarskiej. Okazja jest nadzwyczajna, bo nigdy wcześniej nie zdarzyło się (i raczej już się nie powtórzy), aby polski piłkarz opuszczał klub po zakończeniu kontraktu w blasku jupiterów, jako legenda klubu. Chodzi oczywiście o FC Barcelonę i Roberta Lewandowskiego. Mecze reprezentacji narodowych traktuję jako „zło konieczne”. Wiem, że wielu się nimi ekscytuje, dla mnie są przykrym przerywnikiem …

Kwietniowe starty: Bieg Szpęgawski i Gdynia Półmaraton

  Kwiecień minął, pora na podsumowanie ostatnich tygodni. Nie wszystko poszło tak, jak sobie wyobrażałem. Szczególnie Bieg Szpęgawski, ale po kolei. Kwietniowe starty miał dać odpowiedź na to, jaką formę wypracowałem przez zimę. Historycznie, moje wyniki na wiosnę zawsze były dużo słabsze niż jesienią. Wiem dlaczego tak jest i trudno mi przełamać tę tendencję. Ładowanie akumulatorów podczas żmudnej zimy to nie jest metoda, która w …

Krótki raport na przedwiośnie

Zima mocno dała nam popalić, ale wygląda na to, że idzie ku lepszemu. W końcu to już marzec. Z jednej strony momentami czuć wiosnę w powietrzu, ale do prawdziwie ciepłych dni jeszcze daleko. To zdradliwy czas, bo organizm po zimie nie jest super odporny na wirusy, więc o chorobę nietrudno. Jeszcze kilka tygodni minie, zanim schowam do szuflady czapkę, rękawiczki i buffa. Najważniejsze, że można …

Zimowy początek przygotowań

  Okres przygotowawczy do wiosennych startów w toku. Zima przywaliła w tym roku z całej mocy i warunki do biegania na zewnątrz nie są zbyt korzystne. Dla mnie w tym momencie to nie jest wielki problem, bo w zasadzie od stycznia wznowiłem treningi z prawdziwego zdarzenia, po grudniowym maratonie. Jestem więc na początku przygotowań i żadnych specjalistycznych jednostek, na określonych prędkościach, nie muszę na razie …

Podsumowanie sezonu startowego 2025

To nie będzie długi wpis. Powód jest prosty. Miniony rok był jednym z najlepszych w mojej przygodzie z bieganiem. Może nawet najlepszym z dotychczasowych. Z mojego doświadczenia wynika, że najwięcej możemy nauczyć się przy okazji niepowodzeń. A z takich sezonów jak ubiegłoroczny w moim wykonaniu, trzeba się po prostu cieszyć i je doceniać. Wszystkie starty w zawodach dość obszernie opisałem w oddzielnych wpisach. Jako podsumowanie, …

Valencia Maraton 2025

  To był świetny bieg. Długo na niego czekałem i doczekałem się swojej nagrody w postaci bardzo solidnej życiówki: 2:50’55’’. Być może nawet nieosiągalnej dla zdecydowanej większości osób uprawiających bieganie amatorsko, w swoim wolnym czasie. O udziale w maratonie w Walencji myślałem już od kilku lat. Obserwowałem co roku relację z biegu, który w szybkim tempie wyrósł na lidera spośród wszystkich europejskich maratonów. Poziom sportowy, …

Półmaraton Nadwiślański 2025 – coroczne święto biegowe

  Dziesięciokrotny z rzędu udział w Półmaratonie Nadwiślańskim to powód to małego świętowania. W żadnym z biegów nie mam takiej serii i ciekawy jestem jak to wygląda w Waszym przypadku. Dajcie znać w komentarzu czy startujecie w jakiś zawodach od wielu lat bez przerw. Półmaraton Nadwiślański to u mnie jeden z pewniaków, który wpisuję do kalendarza startów każdego roku. Na blogu napisałem już cztery relacje …

Żarty się skończyły, czyli życiówka w Biegu Kociewskim

  Z jednej strony chciałem opublikować nowy wpis na blogu już wcześniej, a z drugiej, wolałem poczekać na konkretny pretekst, jakim jest zawsze rywalizacja w zawodach. Siadam więc do pisania w poniedziałek, po udziale w niedzielnym Biegu Kociewskim w Starogardzie. Na początek napiszę trochę o tym, co działo się u mnie we wrześniu. Treningowo był to intensywny i bardzo owocny czas. Przygotowania do grudniowego maratonu …

Bieganie w sierpniu to dobra zabawa

  Za nami kolejny miesiąc i najwyższa pora napisać parę słów na bloga. Początek września to zazwyczaj trudny moment u wielu ludzi. U mnie jest podobnie. Nie przepadam za tym okresem końca wakacji i rozpoczęcia roku szkolnego. Musi minąć kilka tygodni, nim układ i porządek poszczególnych dni/tygodni całej rodziny, wróci na stare tory. Trzeba to przetrwać. Tegoroczne wakacje pod względem ulubionego plażowania określiłbym jako słabe …

Jest tyle rzeczy, które muszę zrobić najpierw

. Połowa wakacji minęła. Pogoda nie była pięciogwiazdkowa, ale nie dołączę do chóru narzekających na zimny i deszczowy lipiec. To są te same osoby, które w ubiegłym roku użalały się nad upalnym sierpniem. Ten typ tak ma. . Wolę skupić się na pozytywach, a do nich zaliczę na pewno możliwość biegania w środku dnia, bez uszczerbku na komforcie, co latem nie jest takie oczywiste.  . …