Sezon 2019 dobiegł końca. To był dobry rok. Dlaczego?
Dlatego, bo przebiegłem go bez kontuzji. Tym zdaniem mógłbym zakończyć ten wpis, ale to byłoby zbyt banalne. Tak, brak kontuzji powoduje, ze od razu oceniam rok jako udany. Dwa poprzednie lata: 2018 i 2017 były w moim wypadku naznaczone 2 poważnymi urazami (lewy i prawy przywodziciel uda), więc cieszę się, że ten rok okazał się dla mnie łaskawszy.
Wyniki także się poprawiły, generalnie na wszystkich dystansach zanotowałem progres. Uważam, że jest to w głównej mierze spowodowane spokojnym, nieprzerywanym kontuzjami, treningiem.
Teraz przede mną minimum 2 tygodniowe aktywne roztrenowanie (bez biegania) i szczerze mówiąc bardzo potrzebuję tej przerwy. Uważam, że każdy biegacz zwracający uwagę na wyniki, powinien zastosować w roku minimum jeden okres roztrenowania. Po to, aby po wypoczynku i obniżeniu dyspozycji, móc zrobić kolejny sportowy krok do przodu .


