Roztrenowanie trwa i nie jest to łatwy okres. Każdy biegacz wie o co chodzi. Czuję się jakby odcięto mnie od tlenu. Na dodatek robię to na własne życzenie☺. Na szczęście jest rower i crossfit, dzięki którym mogę korzystać z cudownego uczucia zmęczenia fizycznego. Gdy jestem zmęczony po wysiłku, o wiele łatwiej się ze mną żyje. Nie czepiam się najbliższych o pierdoły, jestem bardziej wyrozumiały w stosunku do ludzi i generalnie pozytywnie nastawiony.
Pomimo niebiegowego okresu, bardzo dużo teraz myślę o bieganiu. Czasami to jest jak narkotyk. Włączyła mi się lampka o nazwie „planowanie sezonu 2020”. Pierwszy raz pomyślałem o tym jeszcze w październiku. Myślę sobie, eeee pewnie zaraz mi przejdzie. Dzisiaj ten pomysł coraz bardziej wdziera mi się do głowy. Zobaczymy czy okaże się to chwilową zachcianką czy pomysł przerodzi się w projekt Wiosna 2020.

