Tak jak już pisałem książka „Jak Biegać Szybciej od 5 km do maratonu” trafia do mnie jak mało która. Dlatego postanowiłem stworzyć mój plan przygotowawczy do maratonu w oparciu o środki i metody w niej zawarte. Zacznijmy jednak od początku. Według autorów (i ja się z nimi w pełni zgadzam J) u podstaw skutecznego treningu leżą dwie proste reguły:
1. Zrozum w jaki sposób organizm człowieka adaptuje się do rożnych odmian treningu, a następnie trenuj zgodnie a tą wiedzą.
Co to znaczy? Ano to, że każdy człowiek w podobny sposób reaguje na bodźce treningowe. Wykonując bieg długi rozwijamy wytrzymałość, dzięki treningowi interwałowemu rozwijamy możliwości szybkościowo-wytrzymałościowo- mięśniowe itp.
2. Naucz się w jaki sposób Twój organizm adaptuje się do rożnych odmian treningu, a następnie trenuj zgodnie a tą wiedzą.
Co to znaczy? Im bogatsza będzie twoja wiedza dotycząca tego, jak twój organizm reaguje na treningi i co się z nim dzieje podczas zawodów, tym skuteczniej będziesz w stanie w przyszłości sięgać po właściwe dla ciebie środki treningowe.
Tyle teorii. W praktyce wszystko sprowadza się do poznania i zrozumienia własnego organizmu i trenowania według tej wiedzy. Z jednej strony nie ma czegoś takiego jak uniwersalny plan treningowy dla wszystkich a z drugiej, dostępne są takie a nie inne środki treningowe dla każdego, i nie ma potrzeby wymyślania ich na nowo. Słowo klucz to „adaptacja”. Adaptacja do zastosowanego środka treningowego i reakcja organizmu.
To, co bardzo mi się podoba w tym podejściu do treningu to fakt, że nie ma czegoś takiego jak plan treningowy, który można przygotować na kilka czy kilkanaście tygodni do przodu. Trzeba słuchać swojego organizmu i reagować na sygnały, które wysyła. Umiejętność „czytania” swojego organizmu to jedna z najtrudniejszych kwestii, którą napotyka zawodnik zwracający uwagę na wyniki.

