Pierwsze 2 tygodnie // 15.12.2019

 

Dzisiaj zakończyłem 2 tydzień przygotowań 22 kilometrowym BD. 

Początek zmagań, których zwieńczeniem ma być Gdańsk Maraton, wygląda obiecująco. Po pierwszym tygodniu spokojnych biegów wprowadzających, w drugim pojawiły się już mocniejsze jednostki treningowe, bazujące na szybkości. Oczywiście treningi nie są jeszcze bardzo intensywne, ale pojawiły się momenty, kiedy trzeba było nóżką przebierać. Wpadł fartlek, 2 x podbiegi, zalążek BNP no i dzisiejszy BD. Wszystkie biegi w zasadzie w komfortowym tempie, nie było żadnego „żyłowania” tempa, bo na tym etapie treningu jest to bardzo niewskazane. 

Zauważyłem, że mój organizm bardzo ładnie zareagował na zadane akcenty i praktycznie po 10 dniach czułem już, może nie luz, ale swobodę biegu. Pamiętam, że w poprzednich latach było z tym dużo gorzej i praktycznie cały grudzień poświęcałem na rozkręcenie się. To jest dobry kierunek i muszę to zapamiętać, aby w kolejnych cyklach wprowadzać elementy szybkościowe od początku przygotowań.  Nie bez znaczenia jest pogoda, która od dłuższego czasu utrzymuje się na dobrym poziomie (jak na grudzień oczywiście). Nie ma śniegu, mrozu i można śmigać po suchym. 

Oby tak dalej a będzie dobrze J.