Ile kosztuje trening? // 21.02.2020

 

Ostatnio częściej niż to bywało wcześniej zacząłem zastanawiać się nad kosztem treningu w ujęciu fizjologicznym. Im człowiek dłużej się w czymś specjalizuje,  tym łatwiej mu spojrzeć na dany temat  z szerszej perspektywy. Jak wiadomo kij ma zawsze dwa końce a w przedsiębiorstwie mamy przychód i koszty. Tak samo w treningu też mamy bodziec i koszt, za który często musimy słono zapłacić.

W mojej kilkuletniej przygodzie sportowej popełniałem wiele błędów treningowych, niestety czasami kilka razy ten sam. Najczęstszym błędem, nie jestem tutaj wyjątkiem spośród innych biegaczy amatorów zwracających uwagę na wyniki, jest zbyt wysoka intensywność danego treningu. Oczywiście każdego biegacza cieszy, że wykonał super trening, nawet mocniejszy niż to było zaplanowane. Mało kto (niestety często także i ja) zwraca uwagę na obciążenie organizmu czyli koszty, jakie trzeba ponieść w dłuższej perspektywie czasowej. Najtrudniejsze do zweryfikowania są obciążenia wewnętrzne organizmu (działanie układów: nerwowego, krążeniowego, hormonalnego, uszkodzenie włókien mięśniowych, zakwaszenie krwi) . Na pierwszy rzut oka czujemy się w miarę w porządku, oczywiście mięśnie nóg trochę bolą po mocniejszej jednostce, ale to przecież normalna sytuacja. My – sportowcy amatorzy – zazwyczaj rzadko kontrolujemy swoje parametry krwi, moczu a to duży błąd.

Historia sportu zna wielu mistrzów treningu. Ja również niejednokrotnie wykonywałem treningi, o których danego dnia bym sam siebie nie podejrzewał – czytaj zbyt mocny. Oczywiście później trenowałem dalej, jak było w planie, nie biorąc pod uwagę kosztów zaciągniętego długu w postaci obciążeń wewnętrznych. W konsekwencji zbyt dużych obciążeń często pojawiały się u mnie problemy: przez kilkanaście dni biegało mi się słabo i trening zamiast mnie rozwijać, sprawiał trudność.

Najlepszą radą, jaką mógłbym sobie udzielić, aby już więcej nie popełnić tego błędu to: zawsze zastanów się nad kosztem, jaki przyjdzie ci zapłacić za dostarczony organizmowi bodziec.

Łatwo powiedzieć – tylko jak to zrobić, kiedy nóżka tak ładnie podaje :)?