Wrzesień – podsumowanie miesiąca // 01.10.2020

 

Podsumowanie biegania we wrześniu zacznę od najbardziej przyjemnego tematu a mianowicie….. od zakupu nowego zegarka biegowego. To, że najlepszym momentem we wrześniu był zakup zegarka chyba nie najlepiej świadczy o mojej obecnej formie. A może się mylę? Fakt jest taki, że od pewnego czasu byłem pewien, że muszę kupić nowy zegarek z czujnikiem tętna. Mój stary Forerunner 230 jest w całkiem dobrym stanie i nic mu nie brakuje, poza właśnie możliwością monitorowania tętna. Wybór padł na Forerunner 245 i upolowałem dobrą okazję w internecie ( 900 PLN zamiast 1200 PLN). Nowy zegarek dotarł do mnie 30 września, tak więc jego możliwości dopiero będę sprawdzał. A na horyzoncie bardzo ważny bieg 4.10.

Tak jak pisałem już wcześniej, praca treningowa we wrześniu była skierowana głównie pod kątem dobrego przygotowania formy do półmaratonu w Gdańsku. 3 razy startowałem w zawodach (podobnie jak w sierpniu) i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie utrzymujące się uczucie braku swobody oddechowej w trakcie trudnych treningów i startów. Mięśniowo nie jestem zmęczony i nogi generalnie pracują jak należy ale oddechowo czuję, że nie jestem w optymalnej dyspozycji.

Zrealizowałem 21 treningów biegowych, łącznie 301 km (dla porównania w sierpniu 333 km). Postanowiłem w drugiej części września zrobić sobie więcej dni wolnych pomiędzy sesjami treningowymi i w całym miesiącu wypadło 6 dni bez treningu. Raz byłem na rowerze w ramach aktywnej regeneracji a treningów ogólnorozwojowo-siłowych wykonałem 2. Czas pracy biegowej we wrześniu to 22,5 godziny, w sierpniu było to 25 godzin. Byłem też na „przeglądzie aparatu ruchu” u fizjoterapeuty w myśl zasady: lepiej zapobiegać niż leczyć. Jest dobrze.

Poza startami w zawodach, które stanowiły główne akcenty biegowe, wykonałem kilka treningów jakościowych:

·    2 długie biegi w lesie w Bukowcu, w super przyjemnej scenerii (25 km + 23,3 km)

·  2 treningi interwałowe na stadionie: drabinka interwałów: 1600m/1200m/800m/400m/200m z przerwą w truchcie 200m, ok 1 min. Tempa odcinków od biegu na 5 km 3:30/km do sprintu ok 2:40/km oraz  4 x 1600 m w tempie biegu na 10 km (średnie tempo od 3:37 do 3:33/km), przerwa trucht 3 min.

·   3 treningi tempowe: 9 km bieg ciągły na bieżni, śr. tempo 3:40/km, 12 km biegu progowego w tempie półmaratonu, pierwsze 6 km śr. 3:59, kolejne 6 km po 3:55/km. Dużo podbiegów i zbiegów oraz w ostatnim tygodniu września 6 km biegu ciągłego w tempie trochę szybszym (ok. 3 sekundy na km niż docelowe w półmaratonie).

Jak widać opieprzania się nie było. Kocham bieganie i sprawia mi ono ogromną przyjemność. Chciałbym utrzymać zdrowie aby dalej realizować swoją pasję a przy okazji poprawiać wyniki sportowe.