Pandemiczna smuta // 23.04.2021

 

Pandemia bardzo przerzedziła ilość biegających osób. To jest paradoks, ale niestety prawdziwy. Wielu ekspertów twierdziło, że sytuacja z którą mierzymy się od ponad roku spowoduje, że ludzie pozamykani w domach, będą spragnieni ruchu na świeżym powietrzu. Przewidywania były takie, że pandemia doprowadzi do napływu wielu nowych osób do naszej biegowej rodziny. Nic takiego nie nastąpiło, a jest wręcz odwrotnie. Według moich szacunków, około 50% osób, które starały się regularnie biegać (minimum raz w tygodniu), zawiesiło przysłowiowe buty na kołku.

W moim środowisku prężnia działała inicjatywa parkrun, promująca zdrowy tryb życia i aktywność, bez podtekstu sportowej rywalizacji. Z moich obserwacji i rozmów z uczestnikami parkruna wynika, że sam bieg był dla większości tylko pretekstem do spotkania w gronie znajomych i spędzenia miło czasu, w trakcie sobotniego poranka. I bardzo dobrze. Każda zachęta do ruszenia tyłka z kanapy jest warta wsparcia i uznania. Teraz, kiedy decydenci zakazali organizacji oficjalnych biegów, wiele osób narzeka na brak bodźca do regularnej aktywności.

Smutne jest to, że ludzie generalnie pokładają całą swoją nadzieję na zdrowe życie w szeroko pojętej służbie zdrowia, bagatelizując prozdrowotne właściwości aktywności ruchowej. Maksyma „lepiej zapobiegać niż leczyć” nie jest u nas zbyt popularna. Co ciekawe, za każdym razem gdy robię sobie profilaktyczne badania kontrolne (niezbyt często niestety😊), lekarze patrzą na mnie jak na kosmitę.

Broń Boże nie mam zamiaru kogokolwiek krytykować. Wszyscy mamy w tym ciężkim czasie jakieś swoje problemy, bolączki… Im dłużej to trwa, tym większe zniechęcenie i nie chce się wychodzić z domu. Najtrudniej jest to sobie wszystko poukładać w głowie. My dorośli radzimy sobie raz lepiej raz gorzej w tej głupiej covidowej rzeczywistości, ale z tego co mówią pedagodzy i psychologowie, największymi ofiarami obecnej sytuacji są dzieci. Głównie z powodu odosobnienia wywołanego e-szkołą. Coraz więcej specjalistów alarmuje, że dzieci i młodzież czują ogromny strach przed powrotem do szkoły. Nie ma złudzeń co do tego, że skutki lockdownów będziemy odczuwać jeszcze bardzo długo.