Napiszę dzisiaj coś niepopularnego, z czym, jestem przekonany, nie zgodzi się większość biegaczy.
Chodzi o medale, wręczane w trakcie zawodów biegowych. Nie jest tajemnicą, że po każdym biegu w mediach społecznościowych pojawiają się setki zdjęć uśmiechniętych biegaczy, dumnie prezentujących „zdobycz”. Wydaje mi się że dla wielu medal na mecie to główna motywacja, jeśli chodzi o udział w zawodach. Mogę się mylić, chociaż nie sądzę… 😁. Zastanawiam się, ile osób zrezygnowałoby z udziału w imprezach, w których medale za ukończenie biegu nie byłyby wręczane. Coś mi się wydaje, że tych osób byłoby sporo…
Żeby była jasność, nie jestem przeciwnikiem dekorowania na mecie medalami, to już jest taka tradycja, bez której żaden poważny bieg się nie odbędzie. Sam traktuję je jako miłe pamiątki z imprez, w których brałem udział. Część z nich mam też wyeksponowane na ścianie. Nigdy nie oczekuję jednak, że medal mi się należy, bo zapłaciłem wpisowe 😁. Kiedyś byłem świadkiem karczemnych awantur i pomstowania na organizatora, bo na mecie nie starczyło medali. Hmmm😜…To tyle o medalach. Jeśli chodzi o mnie to nawet gdybym już nigdy nie „wywalczył”😂 żadnej „blachy”, to dalej będę startował w imprezach biegowych (o ile takowe będą).
Oczywiście szanuję odmienne podejście do tego tematu innych osób.
W ciągu ostatnich 7 lat wziąłem udział w około 120 oficjalnie zorganizowanych biegach. Były to wydarzenia w których startowało razem ponad 7 tysięcy ludzi, a także zdarzały się biegi z frekwencją
na poziomie kilkudziesięciu osób. Mam więc spore doświadczenie i mogę stwierdzić, że brałem udział tylko w jednym biegu, który był słabo przeprowadzony. Pozostałe imprezy spełniły moje oczekiwania, a często zdarzało się, że byłem miło zaskoczony poziomem organizacji, szczególnie małych, kameralnych imprez.
To, na czym najbardziej mi zależy i zwracam baczną uwagę:
- Trasa – aby miała jednolitą nawierzchnię. Jeśli jest to bieg uliczny – niech jest to asfalt, bez odcinków piaszczystych itp. Jeśli bieg jest w crossie – powinien odbywać się w lesie na miękkim podłożu itp. Jeśli trasa atestowana, to dobrze wymierzona Dobre oznaczenie trasy – to znaczy w którym kierunku należy biec i gdzie skręcić. Dodatkowo oznaczenie co kilometr i super, jeśli każdy z tych kilometrów miałby 1000 m 😊
- Możliwość spokojnej rozgrzewki niedaleko miejsca startu Możliwość wykąpania się po biegu – szczególnie latem 😊
- Woda do picia – bez ograniczeń. Może wydawać się śmieszne, ale dla mnie mega istotne
- Sprawna obsługa biura zawodów, depozytu, dekoracji po biegu
Mniejsze znaczenie ma dla mnie z kolei:
- Zawartość pakietu startowego i to czy dostanę medal 😊
- Koszulka biegowa – mam ich za dużo i nie noszę, chyba, że z dobrego materiału
- Bigos i grochówka – wystarczy, że jest drożdżówka i banan 😊
- Expo przed dużymi biegami – nie korzystam, raczej skupiam się na starcie
Wymienione powyżej punkty dotyczą oczywiście okresu sprzed pandemii.
Obecnie z „pocałowaniem ręki”, wielu z nas wzięłoby udział w jakiejkolwiek imprezie Zastanawiam się często jak będą wyglądały biegi po covidzie? Z nową rzeczywistością spotkałem się już podczas ubiegłorocznej edycji gdańskiego półmaratonu w październiku.
Tutaj link do relacji Gdańsk Półmaraton 2020
kontaktów międzyludzkich. Począwszy od odbioru pakietów startowych a skończywszy na miejscu do wypoczynku i wspólnych posiłków, rozmów po biegu. Tak to mniej więcej wygląda już teraz i bardzo prawdopodobne jest, że te zasady zostaną z nami na długo.


