Pokazywanie 78 Wynik(i)

Krótki raport na przedwiośnie

Zima mocno dała nam popalić, ale wygląda na to, że idzie ku lepszemu. W końcu to już marzec. Z jednej strony momentami czuć wiosnę w powietrzu, ale do prawdziwie ciepłych dni jeszcze daleko. To zdradliwy czas, bo organizm po zimie nie jest super odporny na wirusy, więc o chorobę nietrudno. Jeszcze kilka tygodni minie, zanim schowam do szuflady czapkę, rękawiczki i buffa. Najważniejsze, że można …

Zimowy początek przygotowań

  Okres przygotowawczy do wiosennych startów w toku. Zima przywaliła w tym roku z całej mocy i warunki do biegania na zewnątrz nie są zbyt korzystne. Dla mnie w tym momencie to nie jest wielki problem, bo w zasadzie od stycznia wznowiłem treningi z prawdziwego zdarzenia, po grudniowym maratonie. Jestem więc na początku przygotowań i żadnych specjalistycznych jednostek, na określonych prędkościach, nie muszę na razie …

Żarty się skończyły, czyli życiówka w Biegu Kociewskim

  Z jednej strony chciałem opublikować nowy wpis na blogu już wcześniej, a z drugiej, wolałem poczekać na konkretny pretekst, jakim jest zawsze rywalizacja w zawodach. Siadam więc do pisania w poniedziałek, po udziale w niedzielnym Biegu Kociewskim w Starogardzie. Na początek napiszę trochę o tym, co działo się u mnie we wrześniu. Treningowo był to intensywny i bardzo owocny czas. Przygotowania do grudniowego maratonu …

Bieganie w sierpniu to dobra zabawa

  Za nami kolejny miesiąc i najwyższa pora napisać parę słów na bloga. Początek września to zazwyczaj trudny moment u wielu ludzi. U mnie jest podobnie. Nie przepadam za tym okresem końca wakacji i rozpoczęcia roku szkolnego. Musi minąć kilka tygodni, nim układ i porządek poszczególnych dni/tygodni całej rodziny, wróci na stare tory. Trzeba to przetrwać. Tegoroczne wakacje pod względem ulubionego plażowania określiłbym jako słabe …

Jest tyle rzeczy, które muszę zrobić najpierw

. Połowa wakacji minęła. Pogoda nie była pięciogwiazdkowa, ale nie dołączę do chóru narzekających na zimny i deszczowy lipiec. To są te same osoby, które w ubiegłym roku użalały się nad upalnym sierpniem. Ten typ tak ma. . Wolę skupić się na pozytywach, a do nich zaliczę na pewno możliwość biegania w środku dnia, bez uszczerbku na komforcie, co latem nie jest takie oczywiste.  . …

Pracuj, biegaj i odpoczywaj w Katalonii

  Ten wpis jest w zasadzie kontynuacją poprzedniego, napisałem go podczas pobytu w Barcelonie i okolicach, ale głównie w trakcie lotów, podczas których bardzo dobrze mi się pisze.   Trzy godziny po powrocie do domu z Biegu Tapflo Dycha z Pompą, byłem w drodze na lotnisko w Gdańsku, z którego udałem się do słonecznej Katalonii. To była spontaniczna podróż, dość nietypowa, jak dla tak skrupulatnie …

Bieg Tapflo Dycha z Pompą – rozdział III

  „To osoba, która nie chce być w centrum uwagi. Dobrze sobie radzi ze sobą. Może spędzać całe dnie w domu, delektując się ciszą. Nikt nie wie, czy tam jest, czy nie. Wstaje, z grzeczności uśmiecha się do sąsiadów, idzie do pracy, wraca do domu, a potem zamyka drzwi do świata. Jej azylem jest jej przestrzeń, jej świat. Może mieszkać w tej samej okolicy od …

Pod górę

  Dzisiejszy wpis będzie krótki. Ostatnie tygodnie to nie jest najłatwiejszy i najprzyjemniejszy okres w moim życiu. Pod koniec roku zachorowałem na zapalenie płuc, a w związku z tym bieganie szlag trafił. Zacząłem nawet dostawać wiadomości od kolegów z pytaniem, co się dzieje, że nie widać moich treningów na Stravie. Cóż, nie zawsze wszystkie sprawy idą tak, jakbyśmy chcieli. To moja pierwsza poważna choroba od …

Bieg na Piątkę i Bieg Kociewski – relacje

  Przygotowywanie wpisów na bloga w trakcie sezonu startowego to łatwizna. Tematy same się pchają pod palce na klawiaturze. Dzisiaj napiszę relację z dwóch zawodów, w których udział anonsowałem w poprzednim wpisie. Lecimy z koksem.   Bieg na Piątkę Gdańsk – 29.09.2024 Z tego co pamiętam, podnosiłem kiedyś ten temat w moich wpisach i to więcej niż raz. Zawody na 5km stanowią często tzw. bieg …

Zabawę czas zacząć

  Sobota – dzień przed startem. Flauta. Czas kumulowania energii i leżenia na sofie. I pisania.        Wrzesień niemal w całości poświęciłem na systematyczne wykonywanie treningów z planu treningowego. Nie było w nim nadzwyczaj trudnych jednostek. Powiedziałbym – klasyczne przygotowania biegacza długodystansowego: trzy spokojne rozbiegania (12-19km), jeden trening o średniej intensywności (tzw. drugi zakres lub zabawa biegowa) i jeden akcent (odcinki na stadionie). Taki schemat tygodniowy …