Pokazywanie 50 Wynik(i)

Co było wczoraj odeszło w cień

  Ciężko było mi zebrać się do napisania kolejnego wpisu na bloga, ale w końcu jest dobry czas. Gdyby w styczniu czy lutym ktoś powiedział mi, że wiosna będzie tak słaba biegowo w moim wykonaniu, to bym go odesłał do lekarza. Tego od głowy. Ale było jak było. Łącznie tylko 4 starty (2x5km, 1x10km, półmaraton), z których na plus oceniam jeden – ten najdłuższy. Muszę …

Wiosna nie dla mnie

  Dzisiaj chciałbym zacząć trochę inaczej, od krótkiej refleksji piłkarskiej. Okazja jest nadzwyczajna, bo nigdy wcześniej nie zdarzyło się (i raczej już się nie powtórzy), aby polski piłkarz opuszczał klub po zakończeniu kontraktu w blasku jupiterów, jako legenda klubu. Chodzi oczywiście o FC Barcelonę i Roberta Lewandowskiego. Mecze reprezentacji narodowych traktuję jako „zło konieczne”. Wiem, że wielu się nimi ekscytuje, dla mnie są przykrym przerywnikiem …

Podsumowanie sezonu startowego 2025

To nie będzie długi wpis. Powód jest prosty. Miniony rok był jednym z najlepszych w mojej przygodzie z bieganiem. Może nawet najlepszym z dotychczasowych. Z mojego doświadczenia wynika, że najwięcej możemy nauczyć się przy okazji niepowodzeń. A z takich sezonów jak ubiegłoroczny w moim wykonaniu, trzeba się po prostu cieszyć i je doceniać. Wszystkie starty w zawodach dość obszernie opisałem w oddzielnych wpisach. Jako podsumowanie, …

Półmaraton Nadwiślański 2025 – coroczne święto biegowe

  Dziesięciokrotny z rzędu udział w Półmaratonie Nadwiślańskim to powód to małego świętowania. W żadnym z biegów nie mam takiej serii i ciekawy jestem jak to wygląda w Waszym przypadku. Dajcie znać w komentarzu czy startujecie w jakiś zawodach od wielu lat bez przerw. Półmaraton Nadwiślański to u mnie jeden z pewniaków, który wpisuję do kalendarza startów każdego roku. Na blogu napisałem już cztery relacje …

Bieganie w sierpniu to dobra zabawa

  Za nami kolejny miesiąc i najwyższa pora napisać parę słów na bloga. Początek września to zazwyczaj trudny moment u wielu ludzi. U mnie jest podobnie. Nie przepadam za tym okresem końca wakacji i rozpoczęcia roku szkolnego. Musi minąć kilka tygodni, nim układ i porządek poszczególnych dni/tygodni całej rodziny, wróci na stare tory. Trzeba to przetrwać. Tegoroczne wakacje pod względem ulubionego plażowania określiłbym jako słabe …

Pracuj, biegaj i odpoczywaj w Katalonii

  Ten wpis jest w zasadzie kontynuacją poprzedniego, napisałem go podczas pobytu w Barcelonie i okolicach, ale głównie w trakcie lotów, podczas których bardzo dobrze mi się pisze.   Trzy godziny po powrocie do domu z Biegu Tapflo Dycha z Pompą, byłem w drodze na lotnisko w Gdańsku, z którego udałem się do słonecznej Katalonii. To była spontaniczna podróż, dość nietypowa, jak dla tak skrupulatnie …

Bieg Tapflo Dycha z Pompą – rozdział III

  „To osoba, która nie chce być w centrum uwagi. Dobrze sobie radzi ze sobą. Może spędzać całe dnie w domu, delektując się ciszą. Nikt nie wie, czy tam jest, czy nie. Wstaje, z grzeczności uśmiecha się do sąsiadów, idzie do pracy, wraca do domu, a potem zamyka drzwi do świata. Jej azylem jest jej przestrzeń, jej świat. Może mieszkać w tej samej okolicy od …

Nic nie może przecież wiecznie trwać

  Dawno nie czytałem żadnej nowej książki o bieganiu albo związanej z bieganiem. Powód jest prozaiczny: rzadko pojawia się jakaś ciekawa pozycja na rynku. Tym bardziej, kilka tygodni temu, z zaciekawieniem przeczytałem artykuł na bieganie.pl „Książki o bieganiu wydane w 2024 roku. Co warto przeczytać?”. Inspirujące historie biegaczy górskich czy ultramaratończyków niespecjalnie mnie interesują. To, na co od razu zwróciłem uwagę, to publikacja „Rynek imprez …

Maraton w Walencji – relacja

  Udział w zawodach, szczególnie tak dużych jak maraton w Walencji, jest tylko wisienką na torcie. Jest nagrodą, ukoronowaniem wielu miesięcy, które prowadziły do tego dnia, czyli do 1 grudnia 2024. Warto zrobić kilka kroków wstecz, aby poznać szerszą perspektywę i tak też zacznę ten wpis. Wprowadzenie Kwiecień 2023 – ukończyłem mój drugi i ostatni jak dotąd maraton w Łodzi. Miałem po nim mieszane uczucia, …

Co dało i daje mi bieganie

  Jesień nastraja mnie melancholijnie i wspominkowo. Ci z Was, którzy znają moją biegową historię wiedzą, że zacząłem biegać aby schudnąć. Chciałem zrzucić około 10 kilogramów i to mi się udało osiągnąć mniej więcej po roku. Było to już dawno temu, z tego co pamiętam w 2013r. Później nabrałem apetytu na starty w zawodach, co zbiegło się z pamiętną falą boomu na bieganie w latach …