Pokazywanie 59 Wynik(i)

Wiosna nie dla mnie

  Dzisiaj chciałbym zacząć trochę inaczej, od krótkiej refleksji piłkarskiej. Okazja jest nadzwyczajna, bo nigdy wcześniej nie zdarzyło się (i raczej już się nie powtórzy), aby polski piłkarz opuszczał klub po zakończeniu kontraktu w blasku jupiterów, jako legenda klubu. Chodzi oczywiście o FC Barcelonę i Roberta Lewandowskiego. Mecze reprezentacji narodowych traktuję jako „zło konieczne”. Wiem, że wielu się nimi ekscytuje, dla mnie są przykrym przerywnikiem …

Kwietniowe starty: Bieg Szpęgawski i Gdynia Półmaraton

  Kwiecień minął, pora na podsumowanie ostatnich tygodni. Nie wszystko poszło tak, jak sobie wyobrażałem. Szczególnie Bieg Szpęgawski, ale po kolei. Kwietniowe starty miał dać odpowiedź na to, jaką formę wypracowałem przez zimę. Historycznie, moje wyniki na wiosnę zawsze były dużo słabsze niż jesienią. Wiem dlaczego tak jest i trudno mi przełamać tę tendencję. Ładowanie akumulatorów podczas żmudnej zimy to nie jest metoda, która w …

Valencia Maraton 2025

  To był świetny bieg. Długo na niego czekałem i doczekałem się swojej nagrody w postaci bardzo solidnej życiówki: 2:50’55’’. Być może nawet nieosiągalnej dla zdecydowanej większości osób uprawiających bieganie amatorsko, w swoim wolnym czasie. O udziale w maratonie w Walencji myślałem już od kilku lat. Obserwowałem co roku relację z biegu, który w szybkim tempie wyrósł na lidera spośród wszystkich europejskich maratonów. Poziom sportowy, …

Półmaraton Nadwiślański 2025 – coroczne święto biegowe

  Dziesięciokrotny z rzędu udział w Półmaratonie Nadwiślańskim to powód to małego świętowania. W żadnym z biegów nie mam takiej serii i ciekawy jestem jak to wygląda w Waszym przypadku. Dajcie znać w komentarzu czy startujecie w jakiś zawodach od wielu lat bez przerw. Półmaraton Nadwiślański to u mnie jeden z pewniaków, który wpisuję do kalendarza startów każdego roku. Na blogu napisałem już cztery relacje …

Żarty się skończyły, czyli życiówka w Biegu Kociewskim

  Z jednej strony chciałem opublikować nowy wpis na blogu już wcześniej, a z drugiej, wolałem poczekać na konkretny pretekst, jakim jest zawsze rywalizacja w zawodach. Siadam więc do pisania w poniedziałek, po udziale w niedzielnym Biegu Kociewskim w Starogardzie. Na początek napiszę trochę o tym, co działo się u mnie we wrześniu. Treningowo był to intensywny i bardzo owocny czas. Przygotowania do grudniowego maratonu …

Bieganie w sierpniu to dobra zabawa

  Za nami kolejny miesiąc i najwyższa pora napisać parę słów na bloga. Początek września to zazwyczaj trudny moment u wielu ludzi. U mnie jest podobnie. Nie przepadam za tym okresem końca wakacji i rozpoczęcia roku szkolnego. Musi minąć kilka tygodni, nim układ i porządek poszczególnych dni/tygodni całej rodziny, wróci na stare tory. Trzeba to przetrwać. Tegoroczne wakacje pod względem ulubionego plażowania określiłbym jako słabe …

Myślę o grudniu

  Bieg Uliczny w Zblewie (5km) Wilcza Dycha w Osiecznej (10km) Tczew na 5 z Flex Poland (5km)   To zawody, w których wziąłem udział od czasu ostatniego wpisu. Bieg w Zblewie pod koniec maja, miał charakter typowo szkoleniowy. Stanowił mocne przetarcie przed Wilczą Dychą w Osiecznej, dwa tygodnie później. Początkowo, zamiast tego biegu, chciałem wystartować w Biegu Papiernika w Kwidzynie, ale trener dał czerwone …

Bieg Tapflo Dycha z Pompą – rozdział III

  „To osoba, która nie chce być w centrum uwagi. Dobrze sobie radzi ze sobą. Może spędzać całe dnie w domu, delektując się ciszą. Nikt nie wie, czy tam jest, czy nie. Wstaje, z grzeczności uśmiecha się do sąsiadów, idzie do pracy, wraca do domu, a potem zamyka drzwi do świata. Jej azylem jest jej przestrzeń, jej świat. Może mieszkać w tej samej okolicy od …

Przygotowania i rozpoczęcie sezonu w Biegu Szpęgawskim

  Na rozgrzewkę Planując w grudniu ubiegłego roku wiosenne starty, nastawiałem się na marcowy udział w Recordowej Dziesiątce w Poznaniu. Wyniki uzyskane przez zawodników w tym roku potwierdziły, że jest to najszybsza dycha w Polsce. Choroba niestety pokrzyżowała mi plany i nie było sensu jechać bez formy na wycieczkę do Poznania. Może w przyszłym roku w końcu się uda. Z moją życiówką na poziomie około …

Maraton w Walencji – relacja

  Udział w zawodach, szczególnie tak dużych jak maraton w Walencji, jest tylko wisienką na torcie. Jest nagrodą, ukoronowaniem wielu miesięcy, które prowadziły do tego dnia, czyli do 1 grudnia 2024. Warto zrobić kilka kroków wstecz, aby poznać szerszą perspektywę i tak też zacznę ten wpis. Wprowadzenie Kwiecień 2023 – ukończyłem mój drugi i ostatni jak dotąd maraton w Łodzi. Miałem po nim mieszane uczucia, …