Cześć!

Nazywam się Grzegorz Główczewski.

Biegam od 2013 roku. Traktuję bieganie jak oddychanie. Jest mi ono niezbędne do życia, tak jak tlen. Pewnego dnia postanowiłem spisywać luźne myśli, które pojawiają mi się w głowie, zazwyczaj w trakcie biegania. Stąd ten pamiętnik.

Co znajdziesz na blogu

Piszę pamiętnik, nie poradnik. Ale pamiętnik z liczbami — konkretne jednostki treningowe z tempami, tętno, wyniki, buty, żele, protokoły żywieniowe, koszty wyjazdów. Wszystko, co sam chciałbym przeczytać, zanim spróbowałem czegoś nowego.

  • Relacje ze startów — od Biegu Szpęgawskiego po maraton w Walencji
  • Trening — jak wygląda przygotowanie do maratonu, gdy biegasz po pracy
  • Sprzęt i żywienie — co u mnie zadziałało, a co nie
  • Podsumowania sezonów, w tym tych nieudanych. Z nich nauczyłem się najwięcej
  • Luźne myśli, które przychodzą mi do głowy w trakcie biegania. Od tego się to wszystko zaczęło

Czego tutaj nie ma

Nie sprzedaję planów treningowych i nie mam kodu zniżkowego na żele. Nie napiszę Ci też, że wystarczy chcieć — bo nie wystarczy. Czasem trafia się zapalenie płuc w styczniu i cały sezon wiosenny trzeba przeznaczyć na odbudowę organizmu.

Zawodowo

Zajmuję się zarządzaniem przychodami w sieci hoteli. Brzmi jak inny świat, ale bywa zaskakująco przydatne przy planowaniu wyjazdu na duży maraton: kiedy kupić nocleg, dlaczego w Walencji ceny rosną trzykrotnie i jak rozłożyć koszty, żeby nie zapłacić za wszystko w jednym miesiącu. O tym też piszę.

Prywatnie, jak to się pięknie mówi — szczęśliwy mąż i ojciec dwójki dzieci.

Kontakt: Facebook